9.3 C
Warszawa
piątek, 1 marca, 2024
Strona głównaŚwiatowe rynkiPrzejście Europy do odnawialnych źródeł energii a problemy finansowe starego kontynentu.

Przejście Europy do odnawialnych źródeł energii a problemy finansowe starego kontynentu.

Data:

Zobacz również

Chiński gigant BYD na czele producentów samochodów elektrycznych

Chińska firma BYD, z siedzibą w Shenzhen, stała się...
spot_imgspot_img

Zielona transformacja, zastępowanie paliw kopalnych odnawialnymi źródłami energii, stała się wyścigiem między Europą, która pretenduje do liderowania w tworzeniu zielonej energetyki, USA i Chinami. Mimo jawnych ambicji Brukseli, Stary Kontynent wyraźnie w tym wyścigu odstaje. I to nie tylko od USA w dziedzinie zielonej polityki i legislacji, ale także od Chin w zakresie zielonych inwestycji. USA ma na przykład „Ustawę o obniżeniu inflacji (IRA)” Bidena, przyjętą prawie rok temu, podczas gdy zjednoczona Europa nadal nie ma podobnego prawa i pomysłu na rozwiązanie coraz większych problemów ekonomicznych w UE. Jeśli chodzi o inwestycje w zieloną energetykę i zielone technologie, Europa znacznie odstaje od USA i z dnia na dzień zacznie odstawać także od Chińskiej Republiki Ludowej.

USA krok przed Europą

Aktualnie IRA jest uważana za najbardziej zaawansowaną w dziedzinie klimatu. Zgodnie z tym prawem firmy zajmujące się zielonymi projektami i rozwijające czyste technologie na terytorium USA mogą liczyć na miliardy dolarów w postaci grantów i innych form pomocy, a także ulg podatkowych.

Nic dziwnego, że w ciągu roku od jego przyjęcia sektor ten przyciągnął miliardowe inwestycje. W przyszłości firmy zajmujące się zielonymi projektami mogą śmiało liczyć na dziesiątki i setki miliardów inwestycji. Połączenie IRA i 108-miliardowej Ustawy o inwestycjach w infrastrukturę i miejsca pracy (BIL), przyjętej w 2021 roku, uczyniło USA bardzo konkurencyjnymi w przejściu do odnawialnych źródeł energii i czystej energetyki.

Życzenia Europy a rzeczywistość

Głównym konkurentem Waszyngtonu w „zielonym” wyścigu jest obecnie nie Bruksela, która dużo mówi o „zielonej” przyszłości Europy, ale robi zbyt mało; to Pekin. Stary Kontynent coraz bardziej odstaje w tym wyścigu, według ekspertów, nie z powodu braku chęci czy zainteresowania kwestiami klimatycznymi, ale z powodu braku inwestycji i problemów z koordynacją działań w tej dziedzinie.

Ostatni problem wydaje się być nieistotny. W rzeczywistości znacząco hamuje zieloną transformację w Europie, ponieważ trzeba koordynować działania prawie trzydziestu członków Unii Europejskiej i jeszcze dwudziestu państw, które nie są jej członkami. Tymczasem wszystkie te kraje mają różne gospodarki, możliwości finansowe i nie zawsze pokrywające się interesy i cele.

USA nie czeka, USA inwestuje

„Wszystko znacząco zmieniło IRA, które przyniosło sektorowi ogromne pieniądze, – uważa eurodeputowany z niemieckiej partii Zielonych Niklas Nienab. – W tej kwestii znacznie odstajemy”.

Obecnie UE dąży do opracowania 40% „zielonych” technologii do 2030 roku na terytorium kontynentu. Komisja Europejska poprosiła o przyznanie dodatkowych 10,9 mld dolarów na te cele oraz o przyciągnięcie do sektora 174 mld prywatnych inwestycji. To dwukrotnie mniej niż 382 mld, które są inwestowane w zieloną transformację w USA tylko na podstawie IRA.

Europa ma oczywiste problemy organizacyjne. Wygląda na to, że straci dwóch liderów zielonej transformacji na kontynencie: wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Fransa Timmermansa, odpowiedzialnego w zjednoczonej Europie za wszystko, co związane z klimatem i „zielonymi” przemianami, który opuszcza swoje stanowisko, aby spróbować zostać nowym premierem Holandii; oraz ministra ds. ekologicznych przemian i problemów demograficznych Hiszpanii Teresy Ribera, której prawdopodobnie nie znajdzie się miejsce w nowym rządzie królestwa.

Smuta prawda

Wyraźne opóźnienie UE w „zielonej” polityce może sprawić, że Europa stanie się bardzo zależna od chińskich „zielonych” technologii, dopóki nie będzie w stanie opracować własnych. Według badań prawie połowa „zielonych” inwestycji na świecie w ubiegłym roku została dokonana w Chinach. Pekin zainwestował w 2022 roku 546 mld dolarów we wszystko, co związane z zieloną transformacją, począwszy od produkcji energii wiatrowej i słonecznej, a kończąc na samochodach elektrycznych i bateriach do nich. To prawie czterokrotnie więcej niż „zielone” inwestycje w USA (ok. 141 mld dolarów). UE, nawiasem mówiąc, w ubiegłym roku ustępowała pod względem tego wskaźnika tylko Chinom z 180 mld dolarów „zielonych” inwestycji. Jednak już w tym lub przyszłym roku Ameryka prześcignie Stary Kontynent pod względem inwestycji w zieloną transformację dzięki IRA, które przyciąga do sektora prywatne inwestycje w wysokości dziesiątek miliardów dolarów.

Subscribe

Ostatnio dodane

spot_img

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj